Życiowym być...
MagicElf.blog.interia.pl
Przemyślenia. . .
26 wrzesień 2008 Wrześniowe poranki...ai maturalne przesłanki...

Wrzesień miesiąc, który rozpoczyna tak zwaną "szarówkę" codziennego dnia.wrzesień to taki mięsiąc, który pokazuje ilemożna staracić podczas wakacji. Ostatnie dłuższe spacery, w teperaturze ok 20 stopni....chodź ostatnie dni pokazały że Pogodynka miała zły chumor. Ale nie o tym. Matura! zbliża się ale nie wiem dlaczego mnie to nie rusza. Po prostu kolejny rok, w naszej szkole. Prawdziwe nerwy i ostatnie zagladniecia do ksiazek beda tuz prze egzaminem ^^, wszystko da się pogodzić. Wiele słyszy się że to trudny egzamin, że niektórzy kują cały rok...i tak czasem to nie pomaga. Po prostu to jest stres, spowodowany tym, iż jesteśmy świadomi nie zdania go, a co się z tym wiąze palny jako jednostki społecznej STUDENT,  ida w niepamiec. Oczywiście Sierpień jeszcze ratuję sprawę. Ale wiadomo wolne wakacje..czas wolniej leci dużo do zrobienia... ogólnie mozna powiedzieć, że nie wieżę iż nauczenie się na maturę poprawką jeszcze w wakacje sało by jakies oszałamiajace rezultaty. Tak więc Maturzysci i MAturzystki uwaga! Wrzucamy na luz. Uczymy się spokojnie, i nie zajmujemy się niepotrzebnymi sparawami... POWODZENIA w palnach.

07 czerwiec 2008 Babie Lato
Pełen uśmiechu wstaje każdego dnia z myślą, że to kolejny piękny i udany dzień. Radość w jego oczach rozświetliła by najbardziej ponure stworzenie na tej Ziemi. Otulony dobrocią i miłością bliskich...pragnie by wszystko ułożyło się jak w bajce....ale nie każda bajka ma dobre zakończenie...Jeśli chodzi o moja bajkę to się zaczyna..nowe rodziały się piszą, zdania i słowa...A jaki bedzie tego morał....tego dowiem się w późnieszym terminie. Na dziś to tyle i trzymajcie się mocno.
17 marzec 2008 Westchnął otulony mgłą poranka
Świta, mgła leży jeszcze na zielonej trawie, która budzi się dopiero do życia...Promienie słońca przeplatają się miedzy sennymi jeszcze drzewami, cal po calu penetrując każdy zakątek lasu wdziera się do tego ciemnego miejsca,swym blaskiem okazuje swoje wnętrze tym samym całe bogactwo leśnego runa...tyle życia...tyle radości i tyle uczuć, bo wstaje kolejny dzień pełen, radości, miłości i pełni zycia....rutyna za rutyną.. dzień po dniu gnamy przez życie pełni ducha radości i wiary, bo to jest w życiu najważniejsze. Musimy być jak ten mały promyk, który pragnie dojść do swojego celu , rozpromieniając najciemniejszy zakamarek lasu a tym samym rozświetlajmy sami siebie i żyjmy tak jak na to zasługujemy.
18 luty 2008 Czas !
Czas - od niedawna mój największy wróg...Trzeba to otwarcie przyznać, że wielu osobą jest go brak, po prostu XXI wiek to porażka, jeżeli chodzi o zorganizowanie sobie planu dnia. No dobra powiecie, że przecież są od tego ludzie, którzy uproszczają nam życie,by było bardziej skomputeryzowane i sztuczne, ale za jaką cenę! Za czas, który jest pragnieniem wszystkich ludzi ..bez wyjątku..Każdy go ma mało czy ma 5 czy 50 lat..Ta pani w sklepie co sprzedaję buty[musi cały dzień stać w sklepie, a potem nie ma czasu wieczorem żeby gdzieś wyjść, bo jej nogi nie nadają się już do niczego.], i ten pan co roznosi pocztę[pobutka 5 rano szybka kawa i trzeba do pracy i nie dość że się biedak na dźwiga to jeszcze na chodzi], nawet ta dziewczynka z przedszkola nie ma czasu się bawić ze swoim pieskiem bo musie być w przedszkolu do popołudnia... i o tym właśnie mówie, każdy troszeczkę inaczej spostrzega czas, każdy inaczej go przeżywa, ma inne potrzeby a on jest tylko jeden.
16 luty 2008 Ciąg dalszy nastąpi...
Moje życie to jedna wielka porażka...ale nie taka życiowa.. tylko bardziej duchowa..Tych słów pesymistycznie od jakiś 3ech miesięcy używałem często... Lecz cóż na to mogłem poradzić....:) Życie ciągnie się dalej, kończy się życie wielu osób lecz nie na marne, zapewne.... co mnie czeka tego nie wiem... Dzień, za dniem leci a ja na przód biegne przed siebie..... Nowy,inny,odmieniony :)
13 grudzień 2007 I'm sick
Chorym być można na różne sposoby,psychicznie i fizycznie...Mnie teraz dopadło to drugie i siedzenie w domu mnie doprowadza do białej gorączki,!! To ma złe, ale i również dobre strony, spokojnie mogę sobie sprzątać(przykładem są zbliżające święta). Mogę również wtopić się w książkę przy gorącej herbatce bez pośpiechu i w ciszy!! Co jest ważne, bo nikt nad Tobą nie sterczy i nie gada ci co chwile, nikt nie oglada za głośno Tv albo muzyki (chyba że ja sam:P). Nadszedł czas na te złe strony, zacznijmy od tego że siedzenie dwa tygodnie w tym samym otoczeniu potrafi doprowadzić człowieka do okurwienia!! Dlatego chodź mi nie wolno się ruszać z domu to ukratkiem udałem się do Kacpra, a właśnie dobra herbatka :D thx ;p.Po drugie to właśnie to nie ma z kim żywcem się po komunikować.. Taaa rodzinka ...yyy nie wolę bez;p. Noi po trzecie co najważniejsze ....hmmm czy ja to powinienem wogóle piasać... chyba nie ,,,ale i tak to powiem!!!

STĘSKNIŁEM SIĘ ZA SZKOŁĄ!!!!!!!!! xD

Powiedziałem to :P. To tyle na dziś zapraszam także na
         

http://littlefreakman.deviantart.com/

Tam dużo interesujacych fotek i moich że tak powiem "wypocin" oraz ciekawe "Jurnal'e"
24 listopad 2007 Eeeeee co ja tu robie....aha no właśnie?
Mam przeczucie, albo Mi się wydaję, że nie pasuję do tego świata jestem inny taki [ALIEN] ktoś, kto z nie wiadomych przyczyn pojawił się jak z dupy tutaj, tym mieście.... na dodatek udaje kogoś kim nie jest... Stara się bardzo ale mu to nie wychodzi... Chce pomagać wszystkim,ale w końcu zrozumiał, że tak sie żyć nie da. Czuję się nieswojo, nie chce budzić się każdego dnia i spoglądać za okno i patrzeć jak przemija czas, tak szybko wszystko się wokoło zmienia i idzie na przód, a Ja! Ja stoję w miejscu...trzyma Mnie chyba tylko strach przed tym co będzie..ale nie wiem dlaczego?

Chcę wkońcu wstać iść na przód przed siebie i pokonać ten mur jaki Mnie dzieli do życia, które Mnie samego zadowoli będzie Mnie wypełniało energią każdego dnia! Chcę zmian... ale nie wiem czy jestem na to gotów.. nie wiem co chciałbym zmienić... a czego nie.. pogubiłem się w tym wszystkim. To jest dziwne.. Znów życie potoczyło się inną ścieżką, tylko tym razem wydeptaną która prowadzi do tego samego.....do początku ;/. Co robie nie tak, czego mam nie robić... O co w tym wszystkim chodzi, że innym się udaje a mnie ciągle nieznaleść to  szczęście.... (tak, tak wiem zaraz napoiszecie Mi nie martw sie napewno sie ułoży, wszystko będzie w porzadku. Będzie dobrze!! NIE nie bedzie!!!)
              Co mi z tego, że Mi napiszecie swoje teorie wysnute z najprostszego i banalnego słownika, z rodziału: "Najczęściej używane rady i pocieszenia". Dzięki, ale wolę bez..:(
                                               POMOCY co mam robić!!!!??!?!?!?

P.S. Rady mile widziane, dziękuję za wszelką pomoc i w ogóle za zaangażowanie:D

P.P.S. Mile widziane rady osobiste wiecie gdzie mnie w razie czego znaleźć :P
17 listopad 2007 Lepiej późno niż wcale ;p
Nie było kiedy ale dziś nadszedł czas by napisać coś o koncerciku:p! Było to 14.10.2007(niedziela) godz. 19:00 w Mega Club'ie odbył się koncert Happysad'a. Było fantastycznie muzyka świetna:D. Było bardzo głośno i gorąco dosłownie XD. Wyskakałem się za wszystkie czasy, miałem też parę siniaków, ale za przyjemności się płaci XD.  Ale całe szczęście, że nie byłem w pogo;p tamci to dopiero mieli siniaki ;p. Kocercik Super, tylko jak wracaliśmy to trzeba było sie wcisnąć w 6 osób do 5 osobowego samochodu :D Jakoś dojechaliśmy.... Teraz 7.12.2007(piątek) też będze Happysad ale w Antidotum w Sosnowcu, nie wiem czy pojadę bo kasy nie mam, a po drugie 2 dni później 9.12.2007 w Mega jest Coma na którą się wybieram :D. Jaaaaa chce już grudzień
17 listopad 2007 Zrozumcie...w końcu!
Ja nie jestem jakimś tam robotem, pomiataczem albo nie wiadomo kim !! Ale nie którzy tego nie wiedzą i starają się to  urzeczywistnić.....  Staram się jak mogę, ale czasem tego nie wytrzymuję. Czasem jest lepiej, ale częściej jest źle. Ja się już do tego przyzwyczaiłem. Czasem osoądy pod moim kątem są nie słuszne, przeżyje, czasem dostaje mi się za coś co nie koniecznie było zrobione z mojej winy, to też pół biedy, ale wpienia mnie najbardziej gdy nie dotrzymuje słowa. Tego najbardziej nie lubię, jak i prawdomówność na to też nie mogę liczyć z jej strony, i jeszcze się o wszystko czepia! Jak ja mam żyć z kimś takim!! ??. A dajcie mi wszyscy już kurwa wszyscy spokój!!
09 listopad 2007 Ulga.
Samotnie siedzieć, w domu. To co ostatnio było mi potrzebne. Posiedzieć pomyśleć, w ciszy.... Rozważyć wiele nie rozważonych, jeszcze spraw. Zrelaksować się przy muzyce która mnie wręcz uspokaja(Red Hot'si, Coma, Epica...). Siedząc tak i patrząc przed siebie wgłębić się w we myśli, tak zdecydowanie było Mi to potrzebne. Wyjaśniona sprawa, która strasznie gdzieś głęboko leżała Mi na sercu i nie mogłem normalnie funkcjonować, bo to nie dawało Mi spokoju. Lecz wszystko jest już wyjaśnione i jasne. Do życia trzeba podchodzić rozważnie, ale nie zawsze wychodzi tak jakbym tego chciał. No proszę mamy już listopad i jeszcz ponad 45 dni nauki i święta :D. Ale trzeba się wziąźć do roboty... Cieszę się, że ta okropna jesień sie kończy jeszcze tylko zima a potem to już z górki... do wakacji:p.

<< Luty 2010
PonWtŚrCzwPiąSobNie
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
Archiwum
Rok 2010
Luty
Styczen
Rok 2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
O mnie
MagicElf
20
,
Jaworzno
Słówko o mnie
Ja! hmm . . .wrażliwy,otwarty komunikatywny na wszelkie nowe znajomości,z reguły miły ze mnie facet,.W razie pytań piszcie
Zobacz mój profil
Księga gości
 
Zobacz serwisy INTERIA.PL